Blog › Spływy kajakowe
Pilica na tym odcinku to rzeka, która wybacza. Szeroka, piaszczysta, o spokojnym nurcie i trudności ocenianej jako łatwa. Jeśli nigdy nie siedziałeś w kajaku — to jest rzeka, na której się tego nauczysz. Jeśli pływasz od lat — docenisz, że przez większość trasy nie widać nic poza łąką, lasem i wodą.
W tym tekście
Ile trwa spływ kajakowy Pilicą i którą trasę wybrać
Z Krzętowa prowadzą trzy popularne trasy spływu Pilicą. Najkrótsza, z Sudzinka, zajmuje około trzech godzin. Dwie dłuższe — z Maluszyna do Krzętowa i z Krzętowa do Przedborza — po około pięciu godzin. Wszystkie są łatwe i nadają się dla początkujących.
Dwie z tych tras kończą się przy naszej plaży — czyli dokładnie tam, gdzie stoi Wasz domek. To nie jest detal. Po pięciu godzinach wiosłowania nikt nie ma ochoty jechać jeszcze samochodem po sprzęt ani czekać na transport.
Jak wygląda rzeka
To rzeka nizinna: żadnych bystrzy, za to piaszczyste dno, piaszczyste skarpy nad brzegami i mnóstwo meandrów. Odcinek między Maluszynem a Przedborzem leży w granicach Przedborskiego Parku Krajobrazowego, więc towarzystwo jest odpowiednie: czapla, która startuje zza zakrętu, krowy pasące się po drugiej stronie rzeki i pusty brzeg zamiast pomostów.
Przeszkody na tym odcinku są trzy i wszystkie da się przewidzieć:
- Niewielki betonowy próg około 250 metrów za startem w Maluszynie. Trzeba ustawić kajak prosto do nurtu i przepłynąć go bez kombinowania. Kto woli — przenosi kajak brzegiem, to kwestia dwóch minut.
- Stojące drzewa w nurcie, mniej więcej pięć kilometrów od Maluszyna, na ostrym meandrze. Trzymajcie się wewnętrznej strony zakrętu i płyńcie wolniej.
- Przewieszone gałęzie na całej długości — pochylić głowę, umieć zahamować.
Do tego dochodzi rzecz, o której warto wiedzieć z góry: przy niskim stanie wody w sierpniu na płyciznach bywa, że kilka metrów przechodzi się pieszo, ciągnąc kajak za dziób. Nikomu to nie psuje dnia, ale sandały wchodzą do wody razem z Wami.
Trzy trasy po kolei
| Trasa | Czas na wodzie | Charakter | Dla kogo |
|---|---|---|---|
| Maluszyn → Krzętów | ≈ 5 h ok. 17,5 km |
Najdłuższa i najbardziej widokowa. Kończy się przy naszej plaży. | Cały dzień na wodzie, bez pośpiechu |
| Sudzinek → Krzętów | ≈ 3 h | Skrócona wersja tej samej rzeki. Też kończy się u nas. | Popołudnie, pierwszy raz, dzieci |
| Krzętów → Przedbórz | ≈ 5 h | W drugą stronę: start spod ośrodka, prosto w dół rzeki. | Początkujący, którzy chcą długiej trasy |
Maluszyn → Krzętów: trasa na cały dzień
Najdłuższy i najbardziej widokowy fragment Pilicy w tej okolicy. Startuje się z dużej piaszczystej plaży poniżej mostu drogowego w Maluszynie — miejsca nie da się przegapić. Zaraz za startem czeka wspomniany betonowy próg, a potem przez kilka godzin mija się głównie łąki i ścianę lasu. Tempo zależy od Was: przy spokojnym wiosłowaniu 4,5–5,5 godziny, przy szybszym około czterech.
Przed wypłynięciem warto zajrzeć do samego Maluszyna — zostały tam ślady po majątku Ostrowskich, o których piszemy w tekście o okolicy.
Sudzinek → Krzętów: trzy godziny i ognisko
Ta sama rzeka, krótszy odcinek. Wyjazd po śniadaniu oznacza powrót przed obiadem, start po obiedzie — powrót na wieczorne ognisko. Najczęstszy wybór rodzin z dziećmi i osób, które nigdy nie wiosłowały i wolą sprawdzić, jak to jest, zanim zapiszą się na cały dzień.
Krzętów → Przedbórz: w dół rzeki, dla początkujących
Wypływacie spod ośrodka i płyniecie z prądem. Na końcu czeka Przedbórz — najbliższe miasteczko, około jedenastu kilometrów od nas: rynek, zalew i kawa przed powrotem. To jedyna z trzech tras, po której trzeba zorganizować powrót do Krzętowa.
Spływ z dziećmi: co się naprawdę sprawdza
- Trzy godziny to maksimum na pierwszy raz. Dzieci nie nudzą się wodą — nudzą się siedzeniem.
- Przerwa co 40–50 minut. Brzegi są piaszczyste i łagodne, więc postój da się zrobić praktycznie wszędzie.
- Kamizelka od wejścia do kajaka, nawet jeśli woda sięga do kolan. Zwłaszcza dlatego, że sięga do kolan — kusi, żeby wysiadać.
- Wodoszczelna torba na telefon i jedną suchą bluzę. Reszta rzeczy zostaje w domku.
- Plan B. Jeśli po godzinie robi się marudno, plaża w Krzętowie jest tuż obok i działa równie dobrze.
Kiedy płynąć i jak sprawdzić stan wody
Maj i czerwiec — najwięcej wody i najdłuższy dzień; można wypłynąć o dziewiątej i wrócić przed podwieczorkiem. Lipiec i sierpień — najcieplejsza woda i najprzyjemniejsze kąpiele, ale też najniższy stan rzeki. Wrzesień — nasz typ: rzeka pusta, mgła nad wodą do dziewiątej rano, pierwsze żółte liście na powierzchni.
Jeśli planujecie spływ z wyprzedzeniem, stan wody na Pilicy sprawdzicie na stronie IMGW — to ten sam odczyt, z którego korzystają wypożyczalnie. Przy bardzo niskim stanie dłuższe trasy robią się mozolne i lepiej wybrać krótszą.
Niezależnie od miesiąca: wypływajcie rano. Po południu łatwiej o burzę, a na rzece nie ma gdzie się schować.
Co zabrać
- sandały lub stare trampki — wejdą do wody
- czapka z daszkiem i krem z filtrem
- 1,5 litra wody na osobę
- wodoszczelna torba na telefon i dokumenty
- sucha koszulka w worku
- coś słodkiego na trzecią godzinę
- lekki płaszcz przeciwdeszczowy
- gotówka na kawę w Przedborzu
Nocleg przy samej rzece
Nasze domki stoją między Pilicą a lasem, na terenie ośrodka wczasowego z 1972 roku. Plaża jest za płotem, a spływ pomagamy zorganizować z zaprzyjaźnioną wypożyczalnią kajaków — wystarczy dać znać przy rezerwacji, wtedy sprzęt czeka na starcie wybranej trasy.
Najczęstsze pytania
Trzeba umieć pływać?
Na tym odcinku Pilica jest płytka i spokojna, a kamizelki są obowiązkowe. Umiejętność pływania zawsze pomaga, ale nie jest warunkiem — na większości trasy staje się na dnie.
Ile trwa najkrótszy spływ?
Około trzech godzin — odcinek z Sudzinka do Krzętowa. To jedyna trasa, którą realnie da się zrobić po śniadaniu i wrócić na obiad.
Czy wypożyczacie kajaki?
Nie mamy własnej wypożyczalni, ale współpracujemy z zaprzyjaźnioną firmą i pomagamy zorganizować cały spływ — łącznie z dowozem kajaków na start. Wystarczy powiedzieć, którą trasę wybieracie i ile osób płynie.
Czy trasa jest trudna?
Odcinek Maluszyn–Krzętów jest opisywany jako łatwy. Jedyne miejsca wymagające uwagi to niewielki betonowy próg zaraz za startem w Maluszynie i stojące drzewa na ostrym meandrze kilka kilometrów dalej.
Da się przepłynąć wszystkie trzy trasy w jeden weekend?
Dwie — spokojnie. Sudzinek–Krzętów w dniu przyjazdu i Krzętów–Przedbórz następnego dnia to komplet wrażeń bez zakwasów. Trzy trasy to raczej plan na tydzień.